Przejdź do głównej zawartości

Nowego początki.

Dzień dobry.
Mam na imie Monika.
Jak gro z tegoż ziemskiego padołu jestem ... zabiegana.
Traf chciał i zwyciężył pierwiastek żeński i ... baba jestem i już!

O czym będzie blog? Hmm...
O bieganiu? Owszem- to część mojego zabieganego życia (trzeci rok szaleństwa trwa i ja nadal nie mogę uwierzyć, że sprawia mi to taką frajdę ... a przecież "biegają tylko wariaci" 😉)
O życiu? Owszem- tochę się odkryję w swych słabościach i szaleństwie.
Zapraszam Was do mojego świata- zabieganego, pełnego rozterek, pozytywnych myśli, wzruszeń....

Nie ukrywam, że wzbraniałam się bardzo i miałam pełno wątpliwości - blog?! - toż to kolejne monstrum zabierające czas 😉 ale spróbuję ... pisać składnie, ładnie i prawdziwie.

Czas to ważna rzecz! Mój "czas dla siebie" dobiegł końca, dlatego kończę na dziś i wracam do Rodziny.

Dobrego Nowego 2017 Roku życzę nam wszystkim!

Monia ... zabiegana baba.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Łemkowyna Ultra Trail 2022

Historia o tym, jak zdobyłam odznakę Łemko - Przedszkolaka, czyli jak pokonałam na własnych nogach dystans prawie 30 kilometrów na trasie Łemkowyna Trail przemierzając ścieżki Beskidu Niskiego w ramach biegowego święta pod nazwą Łemkowyna Ultra Trail 2022. Autor plakatu: Ryszard Kaja Początek górnolotny, wiem. Epicka Łemkowyna zagościła w mej głowie parę ładnych lat temu. Naczytałam się o niej wiele, naoglądałam zdjęć bez liku. Dwa lata temu miałam wystartować na dystansie maratońskim ale treningi pokazały, że jestem na niego jeszcze niegotowa i zmieniłam dystans na najkrótszy. Te dwa lata temu szlag wszystko trafił, bo przyszedł covid i pozamiatał. Dwa lata temu miało być inaczej – biegowa przygoda miała mieć trzech uczestników: Gosię, Macieja i mnie a dziewczyński zespół miał biec razem … potem była edycja majowa – kurczaki! Ale to musiało być piękne, kiedy wszystko wystrzeliło pąkami! Wtedy te ż nie pojechałam – uziemiona kwarantanną na cały miesią c myślałam, że oszaleję! Z poc...

3 x Śnieżka = 1 x Mont Blanc

Królewna Śnieżka i ... Monia na gigancie :) Ostrzegam: relacja będzie długa ... bardzo długa ... jedynym ratunkiem byłoby podzielenie jej na części ale ... zrobię rozdziały ;) Tylko Ona mogła pojawić się na początku ;) foto: pierwsza część fotorelacji od BikeLife Rozdział 1: Pomysł na Śnieżkę. Uwielbiam czytać relacje z biegów a te okraszone widokami gór radują moje serce i powodują wzruszenie maksymalne - nie wiem skąd ta miłość, bo wycieczka szkolna w liceum, to jedno; Tatry raz w życiu, to drugie i ... kolonie w Kletnie? Ale to już naprawdę inna czasoprzestrzeń!  Bieganie w górach? Toż to wyższa szkoła jazdy! Tzn. biegania właśnie. Krew, pot i łzy i chęć morderstwa! Trafiłam na relację z biegu na naszej Królewnie. Opis trzech rund na Śnieżce, którego autor dozował sobie dystans z roku na rok dłuższy a ja byłam po lekturze jego ostatniego wyczynu. I zaczęło się myślenie. W głowie już miałam plan na Dziewiczą Górę, na którą jeszcze w zeszłym roku bałam...

Śnieżka 2018 - rodzinna wyprawa

Co to był za szalony czas?! Piękny czas! Wiele razy już pisałam i mówiłam, że Śnieżka pokazała mi nowe oblicze. Niby wiesz, że w górach może padać, wiać i widoki kryć się mogą za mgłą ale jadąc tam masz cały czas nadzieję, że będzie umiarkowanie słonecznie i powalająco, bo jedziesz z Rodziną! ... to ostatnie było ;) .... Zacznijmy od początku. Zapisy i ja, Monia – największy szałaput świata. Nie jest to do końca prawdą, bo potrafię się zorganizować ale potrafię też wiele rzeczy zaplątać i czas na ich odplątanie albo otrzymanie wiadomości sprowadzającej na ziemię, powala mnie za każdym razem (choćby trwał minutę!). W tym chaosie jest metoda. A jaką miałam na zapisy, w których „kto pierwszy, ten lepszy”? Zredagowanie treści przelewu dzień wcześniej. Pomogło? Owszem. Dokonałam tylko małej korekty w polu „tytułem”, ponieważ w ostatniej chwili zrezygnowałam ze startu na dystansie średnim, oraz zmiany w formularzach rejestracyjnych – niby miałam pozwolenie od Rodziny, która...